Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 lutego 2013

Oby do wiosny!

Chodzi mi po głowie kilka projektów, które mam zamiar zrealizować w najbliższym czasie. Wziąłbym się za to już teraz, chociażby w ten weekend, ale aura na zewnątrz skutecznie sprowadza moje wybujałe plany do poziomu piwnicy :) Dlatego poczekam do wiosny, a wtedy ruszam pełną parą! Mam chęć poeksperymentować z wielokrotną ekspozycją (zainspirowały mnie do tego portrety Christoffera Relandera, o których ostatnio jest dość głośno), z fotografią portretową, malowaniem światłem, z iluzją, i z fotografią mgły. Sporo tego, ale w końcu czasu wraz z nadejściem wiosny będę miał coraz więcej, więc mam nadzieję na jakieś owocne sesje ;) Pierwsza z nich (wielokrotna ekspozycja) już w następny weekend, nie mogę się doczekać!

Dzisiaj skromnie... Jedno zdjęcie warszawskiego kota-podglądacza :)

A już na sam koniec, chciałbym zostawić Was z muzyką pewnego niesamowitego zespołu. Kto już o nich słyszał, ten wie, że są totalnie innowacyjni i ciekawi! Mowa o Walk Off The Earth. Oglądając ich filmiku, ciśnie się na usta: "Kreatywność górą!" ;)


sobota, 16 lutego 2013

840 sekund..

 Czas może na jakieś małe podsumowanie, bo dużo się ostatnio działo ;) Tak więc w zeszły weekend (8-10.II) w Poznaniu odbył się festiwal Na Szagę. Kto był, ten wie, że to była świetna impreza i nawet poza salą festiwalu (Poznańska aula AWF) można było poczuć atmosferę przygody, podróży... Można to zawdzięczać między innymi hostelowi PocoLoco (nazwa perfekcyjnie oddaje charakter tego miejsca :P), w którym festiwalowi goście zabawiali się do późnej nocy:) Dokładną relację z festiwalu można przeczytać TU, nawet załapałem się na kilku fotkach :) Jak się okazało w niedzielę, zostałem laureatem nagrody im. Kazimierza Nowaka w kategorii Fotoreportaż, co było dla mnie sporym szokiem, bo w zasadzie przekonany byłem, że wygra inny reportaż - a tu taka niespodzianka! 
Co do zdjęć, to aktualnie zbieram pomysły na różne sesje. Jak coś mi przyjdzie do głowy, to zaraz zapisuje to w swoim notatniku i tak to czeka na lepsze czasy (czyt. weekend) aż wezmę aparat i popróbuje coś zrealizować. Ostatnio ciągnie mnie w stronę podwójnej ekspozycji i malowania światłem. Ale o tym później...:)) 
Dodaje dwa zdjęcia warszawskich kotów ;) 



piątek, 8 lutego 2013

Wystawa Elliotta Erwitta w Warszawie!

Niezwykła informacja - już za tydzień w Warszawie będzie miał miejsce wernisaż wystawy fotografii Elliotta Erwitta! Cieszę się ogromnie, bo to jeden z moich ulubionych fotografów, jego zdjęcia zawsze podnoszą mnie na duchu, wprawiają w dobry nastrój (polecam ustawienie sobie jakiegoś zdjęcia na tło pulpitu - już przy włączaniu komputera mamy dobry humor! :) Erwitt opanował do perfekcji sztukę swego rodzaju iluzji, co widać na załączonych zdjęciach. Zdumiewające jest to, że ten 85 letni fotograf wciąż jest czynny zawodowo! Jego wyjątkowy talent pozwala mu dostrzec w otoczeniu pewne paradoksy, przewrotne wydarzenia, niespodziewane sytuacje.Jego zdjęcia psów to najwyższa klasa! Słowem - propozycja nie do odrzucenia! :) Zobaczymy 50 wybranych fotografii, wśród nich – wiele prawdziwie kultowych i dobrze znanych. Premiera wystawy odbyła się w ubiegłym roku na targach Photokina. Kilka informacji organizacyjnych:

Organizatorem wydarzenia jest Leica Gallery Warszawa we współpracy z Impossible Space Project Warsaw. Wystawie towarzyszyć będą wydarzenia specjalne: panele dyskusyjne, warsztaty fotograficzne, przegląd portfolio.
„Personal Best for Leica”, Elliott Erwitt
Mysia 3 (III piętro), Warszawa
Od 15 lutego do 15 marca 2013
Wernisaż: piątek, 15 lutego, godz. 19:00

A oto dwa wybrane zdjęcia Elliotta Erwitta, prawda, że są niesamowite? ;)


czwartek, 24 stycznia 2013

Czas nieodpowiedni dokonany

Nie mój czas... Nie te chwile. Jeśli nie dany mi jest sukces, to będę robił wszystko, żeby przynajmniej innym się udało. Być może kiedyś jakiś jeden dobry gest zmieni całkowicie czyjeś życie? 

sobota, 5 stycznia 2013

Warszawskie strzały

Dzisiaj przedstawię kilka swoich zdjęć wykonanych już jakiś czas temu, kiedy to zaczynałem przygodę z fotografią. Były to pierwsze próby fotografii streetowej. Może niekoniecznie udane, ale darzę je wielkim sentymentem ;)
Jeśli chodzi o moje fotograficzne życie to ostatnio posucha jakiej dawno nie było. Czas odkurzyć aparat i wybrać się gdzieś na zdjęcia, chociaż moja okolica nie jest zbyt fotogeniczna. Ale z drugiej strony to dobry materiał na ćwiczenia oka!
A tak na prawdę to marzy mi się wielka wyprawa fotograficzna. Gdzieś w odległe miejsce, gdzie nie rozstawałbym się z aparatem ani na chwilę. Namiastkę tego miałem w te wakacje w Bieszczadach, o czym napiszę w następnym poście. Mimo wszystko, moje marzenia nie zostały zaspokojone ;)