Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Plener. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Plener. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 marca 2013
czwartek, 7 lutego 2013
"Rób to, czego nie wolno ci nie robić.”
Oj dzieje się, dzieje... Całe szczęście dobrze się dzieje :) Ostatnio mam jakieś niesamowite szczęście i odkryłem, że wszystko, co robię udaje mi się (Fakt faktem, że niedługo wróci szkoła i znowu powieje smutem:) Już w ten weekend odbędzie się festiwal "Na Szagę" w Poznaniu, więc jak ktoś ma po drodze, to zapraszam serdecznie! Dziękuję wszystkim, którzy oddali (i wciąż mogą oddać ;)) na mnie głos w głosowaniu internautów - mój reportaż na razie prowadzi! :) A żeby było jeszcze milej, dostałem wiadomość, że moje zdjęcie zostało wyróżnione w konkursie Sony World Photography Awards, tak więc jestem w wielkim, przeogromnym szoku! Na prawdę mam szczęście ostatnio! :)
A dzisiaj podzielę się zdjęciami nieco już starymi... Miłego dnia! :)
czwartek, 24 stycznia 2013
Czas nieodpowiedni dokonany
Nie mój czas... Nie te chwile. Jeśli nie dany mi jest sukces, to będę robił wszystko, żeby przynajmniej innym się udało. Być może kiedyś jakiś jeden dobry gest zmieni całkowicie czyjeś życie?
środa, 16 stycznia 2013
Miejsca odległe - Bieszczady (II)
Zapowiadana reszta zdjęć z Bieszczad :) Wśród nich panorama, której nie mogę sobie przebaczyć.. Gdybym przesunął trochę kadr w lewo, ścieżka ciekawie by się ułożyła, a tak to zdecydowanie mi tam czegoś brakuje. No ale nic... następnym razem!:)
Dzisiaj kurier zapukał do moich drzwi i przyniósł mi nowiutką Dianę Mini - coś rewelacyjnego! Co prawda aparat wygląda raczej jakby miał trysnąć wodą w twarz niż zrobić zdjęcie, ale jednak działa! Więcej o moim nowym nabytku można przeczytać tu:
sobota, 12 stycznia 2013
Miejsca odległe - Bieszczady (1)
14 minut...
3...
2...
1...
Jak obiecywałem, dzisiaj o Bieszczadach i wszystkim, co tam spotkałem. Wystarczył jeden tygodniowy wyjazd żeby na dobre zakochać się w tamtym rejonie. Przepiękne widoki, niesamowita przyroda, ciekawi ludzie... Właśnie o ludziach chciałbym dzisiaj napisać. A właściwie o jednym człowieku. Jego miejsce zamieszkania można... wyczuć już z daleka. Gdy nie ma silnego wiatru, widać gęsty dym unoszący się nad drzewami. Wiemy o kogo chodzi? Wypalaczów węgla. Praca o tyle ciekawa, co wymagająca. Żyjąc z dala od cywilizacji, bez telewizora, internetu czy telefonu. Susząc grzyby w wolnym czasie i łypać co i rusz na okolice, czy aby żaden dziki zwierz się nie podkrada... Dzisiaj trzy zdjęcia, jutro reszta. Miłego dnia!
wtorek, 1 stycznia 2013
Kolejne 840 sekund
Rok 2012 przyniósł wielką zmianę, choć spodziewam się, że to 2013 będzie dopiero przełomowy. Chociaż moja pasja fotograficzna na dobre rozkręciła się dopiero kilka miesięcy temu, myślę, że i tak mogę zaliczyć ten czas do udanych. Odkryłem te dziedziny, które mnie najbardziej fascynują i wiem, że na nich się będę skupiał. Ponadto motywacji dodały mi wiadomości o tym, że zająłem III miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Fotograficznym Pasje, Ludzie, Emocje oraz, że zostałem wyróżniony w konkursie Zobacz Szczegół. To wszystko zawsze dodaje energii... dzięki temu aż chce się bez przerwy robić zdjęcia - w końcu ma się świadomość, że to, co się robi, komuś się spodobało. A jeśli już o konkursach, to niedługo ostateczny termin przesyłania prac na SonyWPA, wysłaliście już swoje zdjęcia? ;)
Dzisiaj kilka przyjemnych zdjęć z szuflady. Wspomnienie lata, ciepłych plenerów i wałęsania się z aparatem po łące do zmierzchu ;)
Wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku! !!
Wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku! !!
sobota, 29 grudnia 2012
O mojej fotografii słów kilka
Czas rozpocząć ten eksperyment! 14 minut...czas...start!
Mógłbym długo pisać o tym, za co cenię fotografię. Wystarczy więc chyba, gdy napiszę, że po prostu ją lubię; w każdej odsłonie. Prócz studyjnej, choć doceniam jej wartości techniczne. Jednak według mnie nie ma w niej żadnego przekazu, czegoś, co nadałoby jej jakikolwiek sens. Dlatego lubię zdjęcia przypadkowe, niedoskonałe, ale jednak ujmujące. Uwielbiam przeglądać fotografie Henriego Cartiera-Bressona i szukać na każdej z nich ciekawej historii. Dzisiaj nie napiszę nic o decydującym momencie, ani o żadnym innym temacie związanym z Bressonem - te sprawy zostawię sobie na później. Z racji takiej, że czas nagli i zostało mi tylko 8 minut na napisanie reszty tego posta, przejdę do rzeczy. Chciałbym przedstawić Wam kilka fotografii. Własnych. Bo tak nie wypada pisać bloga o fotografii i nie przedstawić ani jednego swojego zdjęcia ;) Na tę sesję wybrałem się dość niedawno, a jej efekty naprawdę mnie zaskoczyły. Także dzisiaj będzie nieco nostalgicznie i smutno - co zresztą pasuje do jesienno-zimowej aury.
4 minuty.. Już wstawiam, żeby nie zapeszyć, że napisałem posta, a ze zdjęciami nie zdążyłem ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.jpg)













